Ojciec Tomasz Przybył SVD
(przeznaczony do pracy w Botswanie)




Pochodzę z Janiszewa. Zapytacie pewnie gdzie to jest…? Już wyjaśniam – w połowie drogi z Leszna do Gostynia. Pierwszego SMS-a od Pana Boga z treścią „Pójdź za Mną” otrzymałem pod koniec szkoły podstawowej. Zbagatelizowałem go wtedy uważając, że Nadawca się pomylił. Nadszedł jednak kolejny – w technikum podczas rekolekcji szkolnych. Ostatniego dnia ksiądz zaprosił nas do kina na film „Misja”. Zrodziło się wówczas po raz pierwszy pragnienie wyjazdu na misje. Dotrwałem z nim do klasy maturalnej, i wyboru kierunku studiów. Udałem się wówczas po poradę do ks. Jarka – wikariusza. Rozmawialiśmy długo… Kiedy wychodziłem dał mi ostatnią wskazówkę: „Tomek jeśli nie spróbujesz nie wybaczysz sobie tego na łożu śmierci”. Zdałem maturę. Do seminarium jednak nie wstąpiłem – zabrakło odwagi.
I tak mijały lata… Pan Bóg cierpliwie wysyłał kolejne SMS-y. Natomiast ja byłem wciąż „poza zasięgiem”. Przełomem okazała się ostatnia pielgrzymka Jana Pawła II do Polski. Na spotkanie z papieżem pojechałem do Krakowa. Tam otrzymałem kolejnego SMS-a… Tym razem nie miałem żadnych wątpliwości jaką dać odpowiedź… I tak, w błyskawicznym tempie – po dwóch tygodniach – byłem już w Arcybiskupim Seminarium w Poznaniu. Poznałem tam wspaniałych kapłanów, kolegów, oraz otrzymałem największy prezent tamtych lat – dwoje prawdziwych przyjaciół. Jednakże pragnienie wyjazdu na misje było tak silne, że postanowiłem odejść i kontynuować dalszą formację w Zgromadzeniu Słowa Bożego. I tak w Uroczystość M.B. Częstochowskiej 2005 roku szczęśliwie znalazłem się w Nysie u werbistów. Pytałem Boga wiele razy, czy nie można było tak od razu, do werbistów? On wciąż się tylko uśmiechał :-) We wrześniu zeszłego roku złożyłem śluby wieczyste, a trzy tygodnie później przyjąłem święcenia diakonatu w Nysie. Teraz przygotowuję się do święceń kapłańskich i wyjazdu do ukochanej od zawsze przeze mnie Afryki. O. Generał przeznaczył mnie do pracy w prowincji Botswana. Wiem, że nie będzie łatwo. Jednak mam świadomość, iż są ludzie, którzy wspierali mnie przez te ponad siedem lat swoimi modłami, postami oraz cierpieniami i ufam, że nadal będą to czynić.
Chciałbym w tym miejscu podziękować moim rodzicom za dar mojego życia. Jestem wdzięczny także mojej kochanej siostrze, przyjaciołom oraz całej rodzinie za to, że dzielą ze mną wszelkie radości i smutki. Jednocześnie proszę wszystkich o modlitwę za mnie i moich współbraci oraz za ludzi do których jesteśmy posłani.
W marcu skończyłem 33 lata. Jezus w tym wieku został ukrzyżowany i zakończył swoją misję głoszenia Królestwa Bożego na ziemi… Czas abym ją kontynuował…
Tomasz Przybył SVD
Botswana
.


Galeria zdjęć Ojca Tomasza

Twoja przeglądarka nie obsługuje technologii Flash. Tu możesz pobrać odpowiednią wtyczkę.




project by: Bartłomiej Parys, SVD   ©
admin: Łukasz Chrunik SVD                 
© www.3dflags.com